,,Historia wewnętrzna" - recenzja książki o... jelitach

17:46







,,Historia wewnętrzna. Jelita-najbardziej fascynujący organ naszego ciała" Giulii Enders to książka, która od samego początku bardzo mnie zainteresowała. Zafascynowana pozytywnymi recenzjami w internecie, sama postanowiłam ją zakupić. Ucieszyłam się bardzo, że ktoś w końcu podjął się tak istotnej, ale wciąż często bagatelizowanej kwestii. Nie spodziewałam się, że ktokolwiek poruszy temat związany z... naszym wnętrzem. Bo jelita powszechnie uważa się za narząd ,,podrzędny", nieciekawy i w ogóle bardzo nieapetyczny. Kto na co dzień myśli o tym, co dzieje się w jego wnętrzu? Tymczasem nie zdajemy sobie sprawy, jaki wpływ ma stan jelit na nasze zdrowie i ogólne samopoczucie. Na co dzień zmagamy się z różnymi dolegliwościami, które usilnie staramy się zamaskować dużymi dawkami rozmaitych lekarstw...
Być może przewlekłe zmęczenie, bóle, nadwaga, a nawet stany depresyjne są sygnałem, że coś w naszym układzie pokarmowym działa nie tak jak powinno?

,, (...) źródłem takich odczuć może być także udręczony brzuch. Niekiedy ma on zresztą mocne podstawy, by czuć się źle - na przykład, gdy jest poddany silnemu stresowi lub gdy istnieje niewykryta nietolerancja pokarmowa. Za swój stan nie obwiniajmy więc wyłącznie własnej głowy lub tego, co się dzieje wokół nas , bo na nasze 'ja' składają się także inne czynniki."

I o tym właśnie jest ,,Historia wewnętrzna"!
Jej autorka, zaledwie 25-letnia (już!) Giulia Enders jest lekarką i laureatką pierwszej nagrody za występ na Science Slam we Freiburgu w 2012 r. Dzięki niesamowitej charyzmie i poczuciu humoru, Giulia otrzymała propozycję napisania książki. Zafascynowana układem pokarmowym studiowała gastroenterologię na uniwersytecie we Frankfurcie, co pozwoliło jej zdobyć niezbędną wiedzę w tym zakresie. Jak sama napisała, zainteresowała się bliżej tematem, gdy sama zaczęła mieć problemy ze zdrowiem:

  ,,(...)obstawiano, że cierpię na coś w rodzaju atopowego zapalenia skóry. Pytano mnie, czy nie jestem zestresowana i czy nie mam zaburzeń psychicznych. (...) Zrozumiałam, że problem tkwi w jelitach. (...)zaczęłam zdrowiej się odżywiać. (...)Gdybym już wówczas studiowała medycynę, nie zdecydowałabym się na połowę z nich. (...)udało mi się uporać z problemami, co napawało mnie wielką dumą. Wtedy też na własnej skórze doświadczyłam, że wiedza to potęga. W rezultacie podjęłam studia medyczne."




Czy wiedziałeś/aś , że...

...ślina to przefiltrowana krew?

  ,,Proces odsączania odbywa się w śliniankach. Czerwone krwinki są podczas niego zatrzymywane, bo potrzebujemy ich w krwiobiegu, a nie w ustach. Z krwi do śliny przechodzą za to wapń, różne hormony i substancje wytwarzane przez układ odpornościowy."


...gruczoły ślinowe zawierają środki przeciwbólowe?


  ,,(...) tak, to nie pomyłka - w naszej ślinie znajduje się  środek przeciwbólowy o działaniu wielokrotnie silniejszym niż morfina. Odkryto go dopiero w roku 2006 i nazwano opiorfiną. (...) ale nawet w tak maleńkiej dawce środek ten jest bardzo potrzebny, bo nasza buzia to prawdzwy wrażliwiec!"


...każdy z nas należy do jednego z trzech enterotypów (typów jelitowych)?


  ,,Do wyboru są trzy rodzaje (...) : Bacteroides, Prevotella i Ruminococcus. (...) mają rozmaite cechy. W różny sposób rozkładają pokarm, wytwarzają rozmaite substancje i unieszkodliwiają określone toksyny. Ponadto mogą też wywierać wpływ na całokształt flory jelitowej poprzez swoje sympatie lub antypatie wobec innych rodzajów bakterii"






Od początku wiedziałam, że przeżyję fascynującą przygodę - i nie zawiodłam się! A wręcz z wielkim uśmiechem i pewną dozą podziwu, śmiało wkraczałam w ten niesamowity świat... Nie wiem jeszcze, co przyniesie mi rozszerzenie z biologii, ale myślę, że ,,Historia wewnętrzna" powinna znaleźć się w kanonie lektur szkolnych.
Dlaczego mamy zgagę? Wzdęcia? Jakie jedzenie nam służy? Skąd się bierze nieświeży oddech? ... 
- ta książka rozwiewa wszelkie wątpliwości!
Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie przyswoję tyle nowych informacji! Autorka z niebywałą lekkością wprowadza w niezwykły świat fizjologii układu trawiennego. Bez oporów opisuje zagadnienia związane jelitami, a także porusza kwestię chorób i nietolerancji pokarmowych.
Robi to w tak genialny sposób, że momentami sama wpadałam w zachwyt dowiadując się, jak wspaniale jesteśmy skonstruowani. Ja. Ty. My. Bo to książka dla każdego. Nieważne czy masz lat 12, 25 czy 50... Giulia dzięki humorystycznemu podejściu do sprawy, przełamuje trawienne tabu ukazując nam ten wewnętrzny świat z zupełnie nowej perspektywy.



You Might Also Like

0 komentarze

Wyświetlenia